Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tilda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tilda. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 listopada 2014

Business Doll

Tej lali chyba nie trzeba opisywać - to prawdziwa kobieta sukcesu :) buty na obcasie, wiecznie dzwoniący telefon i nienaganny wygląd!











sobota, 24 sierpnia 2013

Miał być Anioł, a wyszła lala :)

W podziękowaniu za wieeeeelką pomoc chciałam uszyć Anioła... więc szyłam i szyłam. Gdy wszystko było już gotowe i trzeba było tylko skrzydła doszyć to się okazało, że nijak mi one tam nie pasują... i w ten oto sposób powstała blond lala :)




poniedziałek, 24 czerwca 2013

Króliczki z kokardami

I znowu szyłam w nocy... jak to możliwe, że tylko wtedy mam chwilkę spokoju??? ;)
Powstały króliki. A króliki, jak wiadomo, szybko się mnożą - więc uzbierała się trójeczka :)

Robienie zdjęć o 3 w nocy, z psem który chętnie upolowałby jakiegoś królika (w końcu to pies myśliwski), nie należy do najłatwiejszych zajęć :)

króliczki siedzące...

...stojące...

...i portrety :-D




W dzień, w normalnym świetle wyglądają naprawdę cudnie! Szkoda, że poszły do nowych właścicielek bez porządnej sesji zdjęciowej...

Pan Leon

Mój siostrzeniec kończy w tym roku gimnazjum i poprosił mnie o uszycie prezentu dla Pana Leona, czyli szmacianego Pana Leona. Zlecenie było bardzo oficjalne, złożone mailowo ;) wymagania też były duże:


Pluszowy Pan Leon Musi Mieć
* Kapelusz
* Beżową Marynarkę
* Wąsik A Lá Hitler/Chaplin
* Pałki W Rękach
* Piłkę Przy Nodze

Później doszła jeszcze czarna torba :)   a oto efekt końcowy  (zdjęcia tradycyjnie robione w pośpiechu...):




sobota, 18 maja 2013

Juanita and Ron :)

Poznajcie Juanitę i Rona :) którzy już niedługo wracają do domu, do Kanady. Laleczki są prezentem pożegnalnym i mam nadzieję, że będą im przypominać wszystkie miłe chwile spędzone przez ostatni rok w Krakowie.
Zdjęcia są nie najlepsze (nie zdążyłam zrobić zdjęć w domu i oczywiście aparatu nie zabrałam ze sobą...) ale są :)








piątek, 15 marca 2013

Kolejny królik

Wczoraj w nocy powstał też królik, a raczej Pani Króliczkowa. Z efektu końcowego jestem zadowolona, ale tworzenie wykroju bluzki w środku nocy - to jest jedno wielkie nieporozumienie... ;-)






Miś????

Ambitnie chciałam uszyć misia... wyszedł tak:



i chyba na nim poprzestanę.... ;)